Czy słyszałeś kiedyś przysięgę Hipokratesa? Jeśli nie, to nie przejmuj się. Większość lekarzy również. Od ponad 30 lat w Polsce lekarze składają przyrzeczenie lekarskie. Wcześniej przysięgano na bogów. Dziś przysięga się Izbie Lekarskiej, że będzie się chronić nawzajem i słuchać swoich mistrzów. Wcześniej przysięgamy na swój los, cytując, jeśli więc tej swojej przysięgi dochowam i jej nie maruszę, niech zyskam powodzenie w jej życiu i w sztuce i słabe u wszystkich ludzi powsze czasy. Jeśli zaś ją złamię i jej się sprzeniewierzę, niech mnie wszystko przeciwne dotknie. Obecnie przysięga jest mniej wiążąca. Nie kładzie się już na szali swojego powodzenia w życiu. Dawniej lekarz musiał przysięgnąć, że nie poda nigdy trucizny lub czegokolwiek, co mogłoby zaszkodzić. Albo wywołać poronienie, czy też nie usunie nigdy płodu. Takie podejście w naszych czasach nie jest pożądane.
Obecnie to wszystko stało się po prostu wielomiliardowym interesem. A kiedy tak naprawdę to wszystko się zaczęło? Dużo wcześniej niż większość sądzi. Już w XV wieku w Niemczech żył gość o imieniu Theropatius von Hohenheim. Nazywany jest ojcem medycyny nowożytnej. Bądź co bądź zrewolucjonizował świat, ale nie jest zbytnio znany. Co takiego zrobił? Kiedyś będąc w kopalni w Tyrolu zauważył jak minerały są czyszczane przez działanie innych minerałów. Wymyślił więc ideę oczyszczania ludzkich ciał w ten sam sposób. Zaczął więc próbować jak oddziaływują różne minerały na organizmach różnych ludzi. Nie mając tak naprawdę żadnej wiedzy ani podstaw. Jego pomysły były pomysłami chemika na temat ludzkiego ciała. Eksperymentował na swoich pacjentach. W pewnym momencie aż tak bardzo poniosło go ego, że publicznie spalił księgi Galema i Hipokratesa. Odrzucił wszystkie ich pomysły.
rozgłaszając wszędzie naukę chemicznego oczyszczania ciała za pomocą minerałów. Jego własne pomysły były dla niego katastrofalne. Smar niedługo później, w 1541 roku, w wieku zaledwie 50 lat, nie żył długo, ale zmienił praktykę medyczną. Po jego śmierci rzesze naśladowców podjęło praktykę podewania minerałów zamiast ziół, korzeni i kory, które leczyły przyczyny chorób, lecz aby zauważyć efekty potrzebne były często dni lub tygodnie. Chemiczne minerały, witaminy działają dużo szybciej, walcząc ze skutkami choroby, lecz nie z jej przyczyną, która ośpiona zazwyczaj mutuje. Dlatego właśnie tak często u ludzi wracają przeziębienia, grypy i temu podobne. To on był pierwszym człowiekiem, który leczył za pomocą trucizm, tworząc medycynę, którą znamy dzisiaj, czyli trucie w dużych i małych dawkach.
W naszych czasach mamy zaprogramowane w świadomości, że potrzebujemy przyjmować różne minerały czy też witaminy pod postacią najróżniejszych suplementów. Zielarze, znachorzy, którzy wciąż używają tylko ziół, Można powiedzieć, że są następcami prawie wymarłej już szkoły Galema i Hipokratesa, która przegrała w mainstreamie z następcami potomków Hohenheima. Przed XV wiekiem nie ma żadnych śladów, zapisów, aby ktokolwiek dawał minerały do leczenia chorób. Do czasu, kiedy Hohenheim nie zaczął dosyć mocno forsować nowej medycyny, za którą stanęły ogromne środki, poświęcone na reklamę, ludźmi bez względu na czasy zawsze można łatwo sterować. Aby pozbyć się darmowej, polnej medycyny, wymyślono, że innych mogą leczyć tylko ludzie po szkole z ich licencją, tak aby wszędzie panował jednakowy system trucia. Ludzkie ciała nie podlegają prawom chemicznym jak minerały. Nie mogą być oczyszczane przez minerał.
Tak samo jak dozywanie trucizny w celu zwalczania innej trucizny. W rzeczywistości tylko zastępowanie jednej trucizny inną. Na początku XVIII wieku niemiecki lekarz o nazwisku Hachmann przedstawił pomysł, że lepiej byłoby podawać mniejsze dawki leków. w postaci różnych proszków, małych dawkach, które miały niewielki wpływ jako lek. Oprócz podawania arsenu, rtęci i wszystkich innych minerałów podawał jedne z najbardziej brudnym serum. Niehigieniczne preparaty od pszczół, pluskiew, trucizny, węży itp. Każdy, choć trochę inteligentny człowiek zdaje sobie sprawę, że trucizny i różne niehigieniczne leki nie mogą okazać się panaceum na żadne z bolączek człowieka. Gorzej sprawa wygląda właśnie z minerałami. Podawanie wapna, magnezu, potasu itd. kojarzane jest z dbaniem o swoje zdrowie. W zasadzie wymieniane jest bardzo wiele minerałów, które są nazywane jako niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu.
Dlatego musisz kupować jakieś zestawy witamin i minerałów, aby być zdrowszym, a oni mogli zarobić. Gdyby tak było naprawdę, to nie byłoby problemu. Gdyby oni zarabiali, a ty w zamian byś dostawał coś cennego, wręcz nieocenionego, a więc dobre zdrowie. Problem w tym, że tak nie jest. Natura jest inteligentna. Wszystko zostało zaprojektowane w bardzo inteligentny i przemyślany sposób. Na wszystkie istoty żywe oddziałują te same prawa. Natura zadbała, aby każdy miał dostęp do odpowiedniej ilości odżywczych pokarmów. Wystarczy tylko spojrzeć na krowy, owce, słonie, hipopotamy i wszystkie inne roślinozożerne zwierzęta. Wszystkie odżywiają się trawami i liśćmi. Wszystkie wyglądają do siebie podobnie. Wyglądają na zdrowe i dobrze odżywione. Nie muszą jeść mięsa i minerałów, witamin. Wszystko czego potrzebują do życia znajdują w trawie, ziołach i wodzie. Jestem głęboko przekonany, że wiele osób je za dużo.
Wielu je jedzenie, które nie daje im odpowiedniego pożywienia. Ludzie zwracają uwagę na kalorie, jakieś makro, ilości białka, tłuszczu, nie rozumiejąc, że wartości odżywcze to nie kalorie. Kalorie nie są wystarczającą podstawą do określenia wartości odżywczej żywności. Żywności, która wykazuje wysoką wartość kaloryczną, często brakuje składników odżywczych i soli organicznych. Aby określić prawdziwą wartość odżywczą w żywności, ważne jest badanie składu żywności w odniesieniu do ilości pierwiastków mineralnych, które zawierają. Dla doskonałego zdrowia musimy mieć doskonałe trawienie, wchłanianie witamin i eliminację toksyn. Większość ludzi wcale się nad tym nie zastanawia. Ignorancja przeciętnego człowieka na temat praw jego bytu jest przerażająca. Wiele osób mimo nadwagi jest niedożywione, ponieważ jedzą zdewitaminowaną żywność niewłaściwie przygotowaną lub jej niewłaściwe mieszanki.
które fermentują i najzwyczajniej psują się w naszym układzie pokarmowym, co wpływa na niewłaściwe odżywienie krwi, co jest bezpośrednio odpowiedzialne nie tylko za nasze zdrowie, ale również samopoczucie. Mięso sprawia, że jesteśmy ociężali i śpiący. Mięso to martwe tkanki pełne toksyn, które oprócz jakichś tam minimalnych wartości odżywczych zatruwają organizm. Kwasotwórcze pokarmy powodują gromadzenie się odpadów w organizmie, co z kolei powoduje np. osłabienie się kondycji skóry, czyli zmarczki. Wszystkie naturalne pokarmy mają w sobie odpowiednią zasadowość i ilość kwasu, których organizm potrzebuje, aby utrzymać go w doskonałym zdrowiu. Powinniśmy unikać białej mąki, słodyczy, cukru, białego ryżu, konserw, gotowych czy też mrożonych potraw. owoców suszonych, ogólnie wszystkich przetworzonych produktów. Większość z nich jest pozbawiona soli organicznych.
a substancje, które są szkodliwe dla nas, są dodawane do przedłużenia ich ważności lub zabarwienia. Nie możemy oszukać swojego organizmu, ładując w siebie witaminy i minerały z pigułek czy czegokolwiek innego, co jest sztuczne. Nic nie może zastąpić naturalnej żywności. Gdybyśmy jedli żywność tylko w sposób, jaki natura je przygotowywuje, Gdybyśmy jedli nasze jedzenie bez prób ulepszania go, zmieniania czy udoskonalania, niszcząc w ten sposób jego życiodajne elementy, bylibyśmy wolni od chorób, nadwagi i temu podobnych. Nerwy są odżywiane przez krew. Krew musi być czysta i zawierać wszystkie elementy niezbędne do odżywiania nerwów i każdej części ciała. Aby zadbać o swoją krew powinieneś unikać przypraw, musztard, pieprzu, octu. Sosów, smażonych, tłustych potraw, tytoniu, wszystkich napojów słodzonych, kawy, herbaty. Wszystkie te produkty przeszkadzają narządom, które tworzą krew. Jesteśmy stworzeni z tego, co jemy i pijemy.
Nic więcej nie powinniśmy jeść, aby zwiększyć siłę i zachować zdrowie czy życie. Gdybyśmy jedli tylko naturalną żywność, choroby byłyby bardzo rzadkie. A nasza krew czysta. Obecnie jest pełna odpadów i toksyn. Trujące odpady w systemie są wynikiem spożycia większej ilości pokarmu niż organizm jest w stanie przyswoić lub wyeliminować. Żywność bogata w białko szczególnie to powoduje. Mięso czy nabiały? Wielu z Was powie, że przecież jem mięso tyle lat i nic mi nie jest. Tak, ale do czasu. Lub po prostu nawet nie zdajesz sobie sprawy, że niektóre bolączki mogą być wynikiem Twojego odżywiania. Nie tylko mięso szkodzi. Na przykład pokarmy skrobiowe, czyli różne mąki albo herbata, w znacznym stopniu przyczyniają się do chorób jelitowych, zaparć. Kwaśna krew jest jednym z wyników nadmiaru cukru i skrobi. Nie zawsze jest to wina przejadania się.
Czasami zbyt częste jedzenie powoduje stany gorączkowe w systemie i przeciąża narządy trawienne. Krew staje się nieczysta i występują różnego rodzaju choroby. Wytwarza również nadmiar kwasu i powoduje to przekrwienie błony śluzowej żołądka. Nadkwasowość, rak, miażdżyca, zbyt wysokie ciśnienie krwi Otyłość to tylko niektóre z konsekwencji przejadania się. Kiedy jelita są już pełne, drugi posiłek jest zmuszony leżeć w żołądku zbyt długo, przez co po prostu się psuje i staje się kwaśny, co utrudnia pracę żołądka, wątroby, nerek oraz jelit. Gdy nadmiar pożywienia, które zjedliśmy, zgnije, trucizny z niego są wchłaniane z powrotem do krwi, co w konsekwencji zatruwa nasz cały system. Przyprawa to coś, co ma sprawić, że jedzenie będzie smakowało lepiej. Tak naprawdę nie dostarczają żadnych składników odżywczych. Są bardzo odrażniące dla delikatnej wyściółki żołądka i narządów trawiennych.
W szczególności jedzenie ostrych potraw nie jest najlepszym pomysłem, a na pewno najzdrowszym. Zjedzenie przypraw może spowodować gorączkowy stan organizmu, który jest dla niego bardzo szkodliwy. Powoduje niestrawność i drażliwość nerwową. Na przykład musztarda i czarny pieprz powodują stan zapalny żołądka i skóry, a nawykowe ich stosowanie powoduje katar jelitowy i niższe soki trawienne. Pomysł, że przyprawy i podobne substancje wspomagają trawienie jest błędny. Przyprawy raczej hamują niż wspomagają trawienie. Po prostu przyprawy są drażniące. Nie wierzysz? Weź posmaruj sobie skórę ręki ostrą przyprawą, szybko zauważysz pęcherze, stan zapalny i podrażnienie. A jeśli kontakt będzie przedłużony, zniszczysz swoją tkankę. Te słabsze przyprawy wymagają po prostu więcej czasu. Ich efekt na żołądku jest podobny. Kiedy te trucizny wchłoną się do krwi, wchodzą w kontakt z każdą komórką i włóknem ciała.
Często delikatne komórki nerek ulegają zmianom zwyrednieniowym, odstosowania przypraw, upośledzając ich wydajność. Ogórki są niestrawne, są odporne na działanie soków żołądkowych, podobnie jak kamyki. Powodują one podrażenie i przewlekłe choroby. Są one utwardzane przez działanie kwasu octowego. Zatrzymują działanie śliny i powodują katar żołądkowy. Kwas octowy jest aktywną trucizną. Sałatki, w których stosuje się ocet, są dalekie od zdrowych. Najlepiej zastąpić go cytryną. Cytryna jest doskonałym tonikiem, oczyszającym nas cały system. Wolne tłuszczenie ulegają zmianom w żołądku. Pozostają w żołądku niestrawione, dopóki nie wejdą do dwunastnicy, gdzie dopiero sok trzustkowy przekształca go, aby mógł zostać wchłonięty przez system. Oleje roślinne również nie trawią się w żołądku. Tłuszcze, które łatwo się trawią, to np. orzechy albo oliwa z oliwek.
Masło orzechowe jest pod każdym względem lepsze od tłuszczu zwierzęcego. Nie zawiera żadnych związków chorobowych. Unikaj natomiast pieczonych orzechów, ponieważ prażenie rujnuje olej zawarty w orzechach. Tłuszcze dają poczucie satysfakcji po jedzeniu, bardziej niż jakiekolwiek inne jedzenie, dlatego powinny być używane oszczędnie. Tłuszcze są pokarmem paliwowym, a nadmiar tłuszczów sprzyja gniciu jelit, otyłości, przeciążeniu wątroby itp. Wszystkie owoce zawierają kwasy, które są niezbędne do prawidłowej eliminacji różnych toksyn i innych zanieczyszczeń. Owoce są idealnym pożywieniem. Rozwijają się dużo wolniej niż inne produkty, dlatego przez dłuższy czas mogą wytrzymywać niekorzystne działanie światła słonecznego i powietrza. Wszelkiego rodzaju mięso jest niematuralną żywnością. Mięso, ryby, drób, owoce morza zawierają wiele zarazków. Mięso zawiera wiele bakterii.
To bakterie infekują jelita, powodując zapalenie jelita grubego i wiele innych chorób. Nadmiar kwasu moczowego powoduje reumatyzm, kamienie merkowe, dne moczanowe, kamienie żółciowe, przypadki silnych bólów głowy. Kwas moczowy powinien być wydalany z moczem, a przyjmowany do organizmu jest w mięsie, herbacie, kawie i temu podobnym. W mięsie nie ma żadnego składnika, którego by nie można było pozyskać w lepszej jakości z produktów Królestwa Zwarzyw. Mięso jest bardzo drogim materiałem spożywczym i nie tworzy zdrowej ani czystej krwi. Nie tworzy również dobrych tkanek. Nie ma żadnych argumentów przemawiających za tym, żeby jeść mięso. Argument, że mięso musi być spożywane, aby zapewnić organizmowi wystarczającą ilość białka jest nierozsądny. Białko przecież występuje obficie fasoli, grochu, soczewicy i wszelkiego rodzaju orzechach. Wartość odżywcza bulionów mięsnych, czyli zup, jest praktycznie zerowa.
Zawsze zawierają kwas moczowy i inne trucizny. Mięso można bez problemu zastąpić orzechami, które mają ogromną wartość odżywczą, poza orzeszkami ziemnymi i kasztanami.