Repopulacja Ziemi – Historia, której nigdy Ci nie opowiedziano
Istnieje opowieść o ludzkości, która zupełnie przeczy oficjalnym wersjom historii. Opowieść, w której Ziemię zamieszkiwały głównie dzieci – miliony dzieci – podczas gdy dorośli byli nieliczni i pełnili jedynie funkcje nadzorcze, kontrolując całą tę niezwykłą operację.
Aby zrozumieć, jak mogło dojść do repopulacji planety na tak gigantyczną skalę, musimy cofnąć się w czasie. Daleko poza dobrze znane granice historii nowożytnej – do około XII wieku.
Warto zaznaczyć, że wydarzenia po XIX wieku można znacznie łatwiej datować – posiadamy bowiem mnóstwo fotografii, dokumentów i śladów materialnych. Jednak początki tej alternatywnej historii są znacznie bardziej zamglone i trudne do precyzyjnego umiejscowienia na osi czasu. To, co tu przedstawiam, jest więc moją interpretacją – hipotezą zbudowaną na podstawie poszlak, reliktów i logiki.
Dopiero zaczynasz wkraczać w świat innej historii – tej ukrytej, tej, o której nie uczą w szkołach. Może nie wszystko od razu będzie dla Ciebie jasne. Ale wystarczy, że na chwilę otworzysz umysł… i wsiądziesz ze mną do wehikułu czasu.

W tamtym czasie dynastia Hohenstaufów, cesarzy Świętego Cesarstwa Rzymskiego, rozpoczęła proces formowania Kościoła rzymskokatolickiego. Władcy doskonale zdawali sobie sprawę, że każde imperium może upaść — wystarczy słabszy cesarz, którego łatwo pokonać. Potencjalne zagrożenie stanowili także potomkowie Cezara, mogący doprowadzić do wewnętrznych podziałów. Wystarczy przyjrzeć się historii życia rzymskich cesarzy — większość z nich została zamordowana, co jasno pokazuje, jak wielkie były spory o władzę.
Dlatego postanowiono się zabezpieczyć. Stworzono religijny fundament, który miał podporządkować sobie całą ludzkość — narzucić wiarę w jedynego Boga, którego jedynymi reprezentantami na ziemi mieli być właśnie oni. Jednocześnie, w ramach tzw. prawa kanonicznego (Corpus Juris Canonici), nadano sobie przywilej ustanawiania i obalania królów. Król miał służyć Kościołowi, czyli de facto rzymskiej dynastii.
To w tym okresie narodził się kult Jezusa i jego Ojca jako jedynego Boga. Tymczasem w tamtym czasie ludzie byli poganami — wierzyli w wielu bogów. Dziś słowo „poganin” często uznawane jest za obraźliwe, lecz w rzeczywistości przez tysiąclecia to była norma religijna na całym świecie. W tym samym czasie wprowadzono nowe języki, aby podzielić ludzi i utrudnić im porozumiewanie się. To doprowadziło do alienacji — ludzie przestali się rozumieć. A przecież logiczne jest, że gdyby na początku istniała jedna grupa ludzi, to ich potomkowie posługiwaliby się tym samym językiem. Co więc sprawiło, że nagle zaczęli mówić inaczej?
W księdze rodzaju 11. rozdziale pierwszym wersecie czytamy: Na całej ziemi był jeden język i jedna mowa. Następnie dowiadujemy się, że ludzie za pomocą cegieł, wypalany w ogniu, zapragnęli wybudować wierze, sięgającą nieba. Na co Bóg zareagował, można powiedzieć, ze strachem.
W 11-ym rozdziale 6-ym wersecie czytamy: I Pan powiedział, o to Lud jest jeden i wszyscy mają jeden język. A jest od dopiero początek i działa.
Teraz nic nie powstrzyma ich od wykonania tego, co zamierzają uczynić. Obecnie interpretuje się to jako próbę wejścia do nieba. A zapewne chodziło o dosięgnięcie firmamentu. Dalej czytamy coś takiego.
Stąpmy, więc i pomieszajmy tam ich języki, aby jeden nie rozumiał języka drugiego. Załowa, że mówi w liczbie mnogiej, do innych równych sobie. Nie ma tu polecenia wydawanego podwładnym tylko propozycja. Stąpienia na ziemię i pomieszania ludziom języków. Jest to historia biblijna, która nie ma swojego odpowiednika. Nic nie potwierdza jej autentyczności. Poza faktem, że mówimy różnymi językami.
Ja jestem daleki uwierzenia w magiczne sztuczki. Zresztą w tym wersecie jasno jest napisane, że muszą wstąpić na ziemię, aby pomieszać języki.
Gdyby Bóg był wszechmocny na jakiego się kreuje, mógłby pstryknąć palcami i stałaby się magia, nie musiałby się fatygować osobiście, a nawet z innymi, aby tego dokonać. Ale skoro jednak musiał, to pokazuje, że nie było czarów, tylko jak zawsze inżynieria społeczna. Jeśli chodzi o pierwsze przekazy pisane, były one w systemie obrazkowym. Więc nie możemy z pełnym przekonaniem powiedzieć, że ci mówili tak, a ci inaczej. Język mówiony mógł być wspólny, trudno jest jednoznacznie ustalić,
kiedy pojawiło się więcej języków przy tak przekłamanej historii. Ale nie było to podczas pierwszego resetu, ponieważ splątanie języków potwierdzą Babel miało miejsce po potopie. Nie będę dziś roztrząsać, który język był pierwszy, ale wcześniej mieliśmy o pięć więcej liter walka becie.
Obecnie wszystkie opierają się w mniejszym, bądź większym stopniu na łacinie,
czyli języku Rzymian. Jest to nadal żywy język o międzynarodowym zasięgu, na przykład medycynie.
Pamiętaj, że ci, którzy nas tworzyli, mieli jeden język, którego nauczyli nas. Raczej nie ma zbyt silnych dowodów poza około biblijnych, potwierdzających istnienie większej ilości języków starorzytności.
Uważa się, że był to język grecki, egipski, hebrajski czy jego odmiana aramejski. Ale ja nie byłbym tego taki pewny. Wrócimy do tego jeszcze w innym odcinku. Obecnie używa się 7 tysięcy języków, skąd one się wzięły? Jak naprawdę wyglądała wieża Babel i kiedy miała miejsce? Być może po plątaniu języków odbyło się na ziemi dwa razy. Pierwsze opisane w księdze rodzaju, a o drugim chciałbym opowiedzieć ci dzisiaj.
Być może, o ba przypadki, są jednym i tym samym wydarzeniem. Pamiętaj, że biblia jest dużo młodczą książką niż usiłują nam w mówić.
Jest historią, którą napisali dla nas zwycięscy. Jak mówiłem najbardziej wpływowe rzymskie rodziny, uznały, że pora zmienić system. Tak, aby imperium mogło trwać i trwać bez końca. Tak, by nie zagrażały mu żadne wojny. Mimo, że biorą udział we wszystkich w ostatnich kilkuset latach. Doskonale zdawali sobie sprawę, jak wielki opór wywoła próba wprowadzenia nowej wiary. Bez względu na czasy, wiara to bardzo delikatna sprawa. Bardzo trudno jest przekonać kogoś do tego, aby zmienił zdanie na temat tego, co wpajano od dziecka. Jeszcze trudniej przekonać grupę osób. A przekona cały naród jest prawie niewykonalne, nawet za pomocą tortur i inkwizytorów. Nie można przecież torturować wszystkich.
Zawsze znajdą się oporni, którzy będą walczyć o swoje przekonania.
I tak zapewne było w tym czasie. Tak rozpoczęła się trwająca prawie tysiąc lat wojna, w której powoli naród po narodzie wymazywano z ziemi. Wybijano wszystkich pozostawiając przy życiu tylko najmłodszych. Rozkradali, co się dało i bombardowali miasta. Następnie ogromne tsunami kończyły ich dzieło. Niszcząc, do końca to, czego nie udało im się zniszczyć. Książki dokumenty, dowody dawnego świata. Już wtedy obmyślano i zaczęto wprowadzać plan zmiany systemu. Aby to się mogło udać, potrzebny był czas, były to setki lat. Ktoś musiał przecież zaprojektować nowe języki, nową historię narodów, biblie. Nie mógł to być chwilowy proces. Aby mógł się udać musieli zejść do podziemi.
Na pewno słyszałeś o wielkich ogromnych miastach podziemiom, w których żyli ludzie. Myślę, że można te miejsca wytłumaczyć na trzy różne sposoby.
Pierwszy to taki, że były to normalne miasta, które przykrył mu osiadły po powodziach. Chociaż wiele z tych miast jest by duża i zbyt głęboko pod ziemią, aby mogła znajdować się kiedyś nad powierzchnią.
Możliwe, że miasta te zostały zaprojektowane jako schronienie przed najeźdźcą są lub bardzo złymi warunkami panującymi na ziemi. W ostatnich wiekach wielokrotnie na ziemi bywały anomalię pogodowe.
Śnieg padający przez cały rok to tylko jeden z wielu przykładów. Ostatnie wytłumaczenie to takie, które najbardziej pasuje do całości wydarzeń. Miasta te wbudowano w konkretnym celu. Ukrycia się przed tymi na powierzchni, aby zaprojektować nowe społeczeństwa po trzeba czasu. Nie tylko aby stworzyć język czy historię, ale również aby ją przekazać innym. Aby tego dokonać wystarczyło zainstalować w podziemnych miastach odebrane dzieci zamordowanym rodzicom. Następnie wmówić im jakieś skarzenie powielkiej wojnie na powierzchni. Dlatego dla ich dobra muszą pozostać w podziemiach.
Wystarczyło stworzyć kilkadziesiąt takich podziemnych miast, w których opracowywano i przekazywano wychowankom nową wiedzę.
Wcale nie musiałyby to na początku duże grupy ludzi. Wystarczyło wychować tam kolejne pokolenia, które rozwijałyby i szlifowały nowo nauczone języki czy pismo. Nową historię geografię w tę sposób przygotowano grunt pod kolejny etap re-populacji. Ci starsi zapewne pamiętają film Sex Mission, który właśnie widzisz na ekranie. Był to film dokumentalno-fantastyczny. Historia, że były tam same kobiety to fantastyka. Cała reszta była prawdziwa. Zauważcie było umieszczone miasto pod ziemią.
Było to praktycznie przy samej plaży, a więc w miejscach gdzie są tak zwane bunkry,
praktycznie w każdym miejscu na ziemi. Musicie mi wybaczyć, ale przyznaje się, że straciłem motywację i wenę w tym tygodniu, aby dokończyć ten artykuł.