Rodzimy się w tym samym miejscu, umieramy jak mocno zakorzenione drzewo z prawami do tego miejsca od chwili pierwszych minut życia. Tak podpowiada natura. Ale nie każdy tak chce egzystować. Niektórzy wolą przemieszczać się jak ludzie prowadzący życie koczownicze i przy tym są na pozór bardzo szczęśliwi. Jaka jest różnica pomiędzy tymi dwoma modelami sposobu życia? Będąc całe swoje życie w jednej aglomeracji, na pewno nie zaskakuje Nas nic po czasie i życie rutyna jest jak „dzień świstaka”. Można porównać takich ludzi do hologramów, bez wykonywania żadnego radykalnego kroku ku temu aby zrobić coś innego, niezgodnego z regulaminem swojej etyki. Wtedy jedynie telewizja i internet staje się strefą czy obszarem świadomości.